Strona główna » Wiedza » Aktualności » Dorosły uczeń sam się nie usprawiedliwi

Dorosły uczeń sam się nie usprawiedliwi

18.12.17

Uczeń nie może sam usprawiedliwić nieobecności, bo to kompetencja nauczyciela - podkreśla prof. Antoni Jeżowski. Szkoła powinna wprowadzić do statutów stosowne zapisy.

articleImage: Dorosły uczeń sam się nie usprawiedliwi fot. Thinkstock

Uczeń pełnoletni, poza wyjątkowymi sytuacjami, ma pełną zdolność do czynności prawnych i nie można wymagać, by w stosunkach ze szkołą reprezentowali go rodzice. Wprowadzanie do statutów szkół tego rodzaju zapisów jest niezgodne z prawem.

RPO: uczeń sam usprawiedliwia nieobecność
W niedawnym wystąpieniu skierowanym do resortu edukacji zjawisko krytykował rzecznik praw obywatelskich, do którego docierają skargi na tego typu praktyki.

- Postanowienia statutu szkoły – jak wynika ze skarg obywateli – często zakazują możliwości samodzielnego usprawiedliwiania nieobecności w szkole, zwalniania z zajęć lekcyjnych, czy też wyrażania zgody na wycieczki szkolne przez uczniów pełnoletnich. Wówczas jedynym rozwiązaniem, dopuszczanym przez statut szkoły jest złożenie odpowiedniego oświadczenia przez przedstawicieli ustawowych, najczęściej rodziców pełnoletniego ucznia - podkreślał RPO.

Zwrócił również uwagę, że część szkół ogranicza pełnoletnim uczniom możliwość wychodzenia ze szkoły w czasie przerw, co również jest niezgodne z przepisami. Jak podkreslił RPO, prawa pełnoletnich uczniów wynikają z aktów prawnych wyższego rzędu - z Konstytucji i ustawy - Kodeks cywilny, których szkolny statut modyfikować nie może.

To kompetencja nauczyciela
Z taką wykładnią przepisów nie do końca zgadza się prof. Antoni Jeżowski, specjalista od prawa oświatowego. Zauważa, że uczeń nie ma prawa usprawiedliwiać nieobecności, bo należy to do kompetencji nauczyciela.

- Nieobecność ucznia usprawiedliwia wychowawca oddziału lub nauczyciel przedmiotu. Uczeń nie ma dostępu do dokumentacji szkolnej i nawet pełnoletni jej nie będzie miał - podkreśla ekspert - Pełnoletni uczeń może pisać osobiście oświadczenia o powodach swojej nieobecności, podobnie jak je piszą jego rodzice, lekarz, sąd. - tłumaczy.

Zatem prawidłowo skonstruowany statut szkoły powinien zawierać zapis dopuszczający składanie oświadczeń o powodach nieobecności ucznia, pozostawiając nauczycielowi tak decyzję o usprawiedliwieniu nieobecności, jak i dokonanie odpowiedniego wpisu w dokumentacji szkolnej.

Prof. Jeżowski: szkolne statuty trzeba napisać od nowa>>

Formularz z ostrzeżeniem
Pewne wątpliwości budzi też kwestia formy usprawiedliwienia oraz uzasadnienia, które uczeń powinien przedstawić, by uznano jego nieobecność za usprawiedliwioną. Część szkół - jak np. Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie - umożliwia uczniom i rodzicom przesyłanie drogą elektroniczną oświadczeń o powodach nieobecności.

Zdarza się jednak bardziej restrykcyjne podejście, zwłaszcza gdy w grę wchodzi przedstawienie dokumentów, na które powołuje się uczeń - np. zaświadczenia lekarskiego.

Uczeń pełnoletni staje się pełnoprawnym obywatelem, ale przekroczenie 18. roku życia nie w każdym przypadku idzie w parze z uczciwością i odpowiedzialnością. Nie dziwi zatem fakt, że część placówek chce zabezpieczyć się przed nadużyciami - opisany wyżej zapis w statucie nie jest jednak właściwym sposobem.

- Pełnoletniemu uczniowi należy przypomnieć, że składanie fałszywych oświadczeń wiąże się z odpowiedzialnością karną. Kluczowa jest edukacja prawna. - podkreślił prof. Jeżowski - Szkoła może też przygotować odpowiednie formularze do składania oświadczeń z pouczeniem o konsekwencjach. - dodał.

 

Statut szkoły podstawowej po reformie oświaty Statut szkoły podstawowej po reformie oświaty>>

Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Dyrektor Szkoły - Miesięcznik kierowniczej kadry oświatowej
Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE