Dyrektorzy: wydłużenie awansu służy jedynie odwlekaniu podwyżek

19.02.18

Zdaniem dyrektorów wydłużenie drogi awansu nie jest zmianą systemową, która poprawi jakość edukacji, a jedynie rozwiązaniem służącym rozciągnięciu w czasie podwyżek wynagrodzenia - pisze Bogdan Bugdalski w "Dyrektorze Szkoły".

articleImage: Dyrektorzy: wydłużenie awansu służy jedynie odwlekaniu podwyżek fot. Thinkstock

– Próbuje się zrobić tak, żeby ten nauczyciel po wydłużonym stażu był przez kolejne lata wołem roboczym i najlepiej w ramach wolontariatu robił dodatkowe godziny, wykazywał się, a wtedy łaskawie dopuści się go do kolejnego stopnia awansu bądź nie. A może to na tym ma polegać? – pyta Janusz Makuch, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 im. Heleny Marusarzówny w Szczyrku.

W kwestii stawania przed komisją Ewa Halska,  prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, zwraca uwagę, że nie ma innego zawodu, w którym o podwyżce pracownika decyduje komisja, podczas gdy powinien to robić szef, czyli dyrektor. A Marzena Majerowska, dyrektor Zespołu Szkół nr 2 im. Stefana Banacha w Gdańsku, podważa całą koncepcję awansu.

Egzaminator tylko z działalnością gospodarczą?>>

– To, że nauczyciel przygotuje teczkę, stanie przed komisją i zda egzamin, nie świadczy, iż jest lepszy od innych. Bardzo często nauczyciele, którzy z jakichś powodów nie zrobili awansu, pracują z dziećmi wzorowo i są doskonałymi nauczycielami – mówi. – W żadnym zawodzie pracownicy nie muszą się tłumaczyć przed komisją, że dobrze pracują. Mają swojego szefa, który widzi, czy ktoś dobrze pracuje, czy nie, i gdyby miał możliwość ich motywowania, z powodzeniem by to robił.

Z rozmów z nauczycielami wywnioskowałem, że zależy im na utrzymaniu wszelkich przywilejów i dodatków socjalnych dla tego zawodu, nawet jeśli sami z nich nie korzystają.

Likwidacja dodatków socjalnych to zdaniem moich rozmówców dobry pomysł. Oczywiście chcieliby, żeby nauczycielom  obrze się powodziło, ale nie tędy droga.

Prawo zmusi nauczycieli do doskonalenia zawodowego>>

– Zmieniły się czasy i tego typu przywileje nie powinny mieć miejsca – uważa Jerzy Maduzia, dyrektor Zespołu Szkół nr 6 im. Króla Jana III Sobieskiego w Jastrzębiu-Zdroju. Janusz Makuch, zwraca uwagę, że dzisiejsze szkoły wiejskie przestały być zacofane, a w wielu z nich lepiej się pracuje niż w szkołach miejskich, często też są lepiej wyposażone. – Miałem przyjemność pracować w dużej szkole miejskiej – z tysiącem uczniów, teraz pracuję w cudownej szkole, gdzie uczy się 250 uczniów, i to jest sytuacja komfortowa – mówi.

Z kolei Ewa Halska, odnosząc się do lokali oraz mieszkań służbowych, podkreśliła, iż ważne jest to, że ustawa nie narusza praw nabytych, i jeżeli ktoś dzisiaj dostaje ten dodatek lub ma prawo do lokalu, to zgodnie art. 135 ustawy o finasowaniu zadań oświatowych ma prawo go użytkować do końca okresu, na jaki dany lokal został mu przydzielony.



 

1230-9508_289.jpg Więcej na ten w miesięczniku "Dyrektor Szkoły" 02/2018>>

19.02.18
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Dyrektor Szkoły
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Dyrektor Szkoły - Miesięcznik kierowniczej kadry oświatowej
Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE