Strona główna » Wiedza » Aktualności » Nowy pomysł MEN: dwóch wychowawców w każdej klasie

Nowy pomysł MEN: dwóch wychowawców w każdej klasie

15.04.16

Nauczyciel nie ma czasu dla uczniów, tylko realizuje podstawę programową - taka ocena sytuacji, zdaniem szefowej MEN Anny Zalewskiej, wyłania się z debat na temat edukacji. Jak dodała, pojawia się m.in. pomysł, by w klasach było dwóch wychowawców, a nie jeden jak obecnie.

articleImage: Nowy pomysł MEN: dwóch wychowawców w każdej klasie fot. Thinkstock

Zalewska mówiła o tym podczas czwartkowej debaty "Przyszłość polskiej edukacji - Jak nie pogłębiać podziału na lepszych o gorszych?".
"W naszym dyskursie społecznym pojawia się bardzo wyraźnie jeden temat: nauczyciel nie ma czasu dla dziecka, realizuje podstawy programowe, realizuje podręcznik, (...) stał się jego niewolnikiem" - powiedziała minister edukacji. "W naszej dyskusji pojawia się pomysł, jest to pomysł obarczony dodatkowymi pieniędzmi, które będziemy w kolejności liczyć, dotyczący tego czasu dla dziecka" - dodała.
Zwróciła uwagę na bardzo ważną rolę lekcji wychowawczych. "Lekcja wychowawcza, gdy dzieci odrabiają lekcje, to nie jest lekcja wychowawcza. Ma być ona zapełniona różnymi zdarzeniami, które są porozrzucane w różnych miejscach w szkole. Nie widzimy powodu dlaczego na lekcjach wychowawczych nie robić np. zajęć z pierwszej pomocy. To jest dobry czas i miejsce by popatrzeć jak funkcjonuje grupa" - zaznaczyła minister.
Zalewska poinformowała, że pojawia się też pomysł podwójnego wychowawstwa, "żeby było tak, że w szkole do jednej klasy przypisanych jest dwóch wychowawców". "Chcemy doprowadzić do tego, żeby uczeń rzeczywiście miał chociażby dwa razy w miesiącu 15 minutowy kontakt z wychowawcą, z nauczycielem, który przegada z nim różnego rodzaju problemy" - dodała.
"Proszę pamiętać, że mamy szkołę, która nie jest wystarczająco zabezpieczona, jeśli chodzi o psychologa, pedagoga szkolnego, a próbujemy wpuszczać różnego rodzaju firmy, które docierają do naszych dzieci i robią z naszymi dziećmi to, co im się podoba" - powiedziała minister. Podkreśliła, że to nauczyciel-wychowawca powinien być z uczniem, gdy pojawią się problemy emocjonalne, czy tożsamościowe.
Pytana przez dziennikarzy Zalewska wyjaśniła, że w pomyśle wprowadzenia dwóch wychowawców chodzi o podkreślenie jak ważna jest to funkcja. "Zawsze mówiliśmy, jako partia, a w tej chwili jako rząd, że na dzieciach bardzo nam zależy" - mówiła.
"Wychowawca powinien być tym najszybciej rozpoznającym potrzeby dzieci. Nie tylko chcemy wzmocnić jego funkcję i rolę, ale również wzmocnić klasę i uczniów. Tutoring wydaje się być dobrym pomysłem, bardzo poważnie rozważamy taką sytuację" - zaznaczyła. Tutoring to metoda edukacyjna zmierzająca do wykorzystania potencjału ucznia, poprzez stworzenie między uczniem a nauczycielem relacji uczeń i mistrz, m.in. poprzez dialog między nimi.

Będzie nowy stopień awansu zawodowego>>

Minister edukacji dopytywana, kiedy można spodziewać się wprowadzenia dwóch wychowawców w szkołach oraz czy podwójne wychowawstwo będzie na wszystkich poziomach nauczania i we wszystkich klasach, czy będzie obowiązkowe, odpowiedziała: "Traktuję to, jako jeszcze jeden element debaty społecznej (...). 27 czerwca w Toruniu podsumujemy całą naszą debatę. Wtedy będą wybrzmiewać najważniejsze elementy".
O tym jak ważna jest relacja uczeń i mistrz Zalewska mówiła także podczas debaty m.in. w kontekście korzystania z technologii informatycznych. "Uczeń potrzebuje mistrza - takie słowo jest niestety zapomniane w polskiej szkole - który po pierwsze będzie na to gotowy, będzie potrafił tak samo sprawnie jak uczeń posługiwać się technologiami, ale jednocześnie będzie przeprowadzał ucznia przez wybór źródeł. Stąd mówimy bardzo poważnie o doskonaleniu, o przemodelowaniu doskonalenia zawodowego nauczycieli" - powiedziała szefowa MEN.
"W Polsce mamy nadpodaż nauczycieli. Dlatego nowych nauczycieli przez długi okres czasu będziemy mieć w systemie bardzo mało. Musimy zająć się tymi, którzy są. Są deklaracje, wręcz sugestie mówiące o tym, że nauczyciel będzie miał obowiązek w ciągu roku doskonalić się w określonej liczbie godzin. Tak to wygląda wszędzie na świecie" - dodała.
Debatę "Przyszłość polskiej edukacji - Jak nie pogłębiać podziału na lepszych o gorszych?" zorganizowała w Warszawie "Gazeta Polska".
Na początku lutego ruszyła zainaugurowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej ogólnopolska debata Pod hasłem: "Uczeń - rodzic-nauczyciel. Dobra zmiana". W ramach niej pracują zespoły ekspertów oraz organizowane są wojewódzkie debaty z udziałem rodziców, uczniów i samorządowców. Zalewska inaugurując ją zaapelowała do wszystkich środowisk o organizowanie własnych, oddolnych debat na temat stanu edukacji i propozycji zmian.
Ogólnopolska debata ma zostać podsumowana 27 czerwca w Toruniu. (PAP)

 

Dolnośląskie: ruszył proces nauczycielki oskarżonej o znęcanie się nad dziećmi>>

 

Dowiedz się więcej z książki
Rekrutacja do szkół 2016/2017 - 2 części
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł

 

15.04.16
Skomentowano 3 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

  • Lesław Pulit IP: 83.10.* 27-04-2016
    Witam.
    Nauczyciel (wcześniej często - pedagog - stąd gremium p.n. rada pedagogiczna) to inaczej mistrz - przewodnik, który pokazuje uczniowi jego drogę rozwoju i wspomaga ucznia w tej drodze.Dlatego nie bardzo wyobrażam sobie aby mój młodszy kolega czy koleżanka wypełniali jedynie swoją dydaktyczną powinność, bowiem w normalnej szkole nie ma takiej możliwości! Swoista paranoja zapoczątkowana produkcją "nauczycieli" jako rzemieślników , którzy powinni bardziej zajmować się wypełnianiem rubryczek niż nauczaniem i wychowaniem doprowadziła do dzisiejszego poziomu edukacji.Cel był dla mnie jasny od epoki tzw. "pomarańczowej książeczki Handke'go - głupim narodem łatwiej się rządzi. Wspominam o tym w kontekście kolejnego idiotycznego pomysłu, który za jednym zamachem dezawuuje status nauczyciela. Bowiem ten pomysł jednoznacznie określa pozycję nauczyciela i dzieli proces edukacyjny od wychowawczego! Mogę zrozumieć tu rzemieślników, którzy tak byli kształtowani na przepisach-odpisach jakichś "niemierków" i innych zachwyconych tym, że udało im się przeczytać jakąś książkę w języku angielskim - co tym samym nobilitowało ich w tzw środowiskach naukowych. W konsekwencji narzucało nieudaczne standardy w kształceniu kilku pokoleń młodych kandydatów do zawodu nauczycielskiego. Oczywiście w takim kontekście, dzisiejszy nauczyciel winien wyglądać jak rzemieślnik, który pokaże jak zrobić, by dwa razy dwa równało się "około pięć" i jednocześnie, był w stanie zapełnić księgi kolumn w rozmaitych - żałosnych formularzach, zresztą w dobie informatycznej. Dlatego , do tego świetlanego pomysłu o dwóch wychowawcach dorzucę swój; Otóż proponuję, aby każdemu uczniowi przydzielić wychowawcę plus doradcę dla rodziny ucznia , no i obowiązkowo - spowiednika dla każdej klasy. Ponieważ muszę podać swoje personalia dodam, iż jestem najstarszym czynnym nauczycielem z rodzinnym stażem w tym zawodzie liczonym od praprzodka, działającego jako emisariusz Powstania Styczniowego. Zaś na bieżącą chwilę jest nas w rodzinie nauczycieli - osiem osób, oczywiście na różnych poziomach wiekowych. Pozdrawiam .

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Iwona Bieniasz IP: 77.254.* 18-04-2016
    Witam,
    idea dobra, lecz nie do końca przemyślana ... Uczniom jest trudno zaufać nauczycielowi, a dopiero dwóm . Myślę, że o wiele lepiej będzie pracować jednemu wychowawcy, tylko należało by dodać na realizację wychowania dodatkową godzinę.

    Pozdrawiam, nauczyciel z 12letnim stażem. Iwona Bieniasz

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Emilia IP: 94.240.* 15-04-2016
    A ja mam tylko jedno pytanie: dlaczego zamiast dwóch wychowawców nie zmniejszyć po prostu liczby dzieci w klasie? Rozwiąże to całą masę problemów, które dziś występują w edukacji począwszy od kwestii indywidualizacji zajęć, a na problemach wychowawczych kończąc. A te jak wiemy są plagą w polskiej szkole.

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź

Dyrektor Szkoły - Miesięcznik kierowniczej kadry oświatowej
Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE