Strona główna » Wiedza » Aktualności » Prof. Turski: kiedy wszystko jest w Google’u, szkoła musi się zmienić

Prof. Turski: kiedy wszystko jest w Google’u, szkoła musi się zmienić

06.10.17

Stosowane dziś w szkole metody są zupełnie wyalienowane z otaczającej nas rzeczywistości - podkreśla prof. Łukasz Turski w wywiadzie zamieszczonym w książce "O szkole od nowa. Rozmowy o edukacji".

articleImage: Prof. Turski: kiedy wszystko jest w Google’u, szkoła musi się zmienić fot. Thinkstock

Książka to zbiór wywiadów prowadzonych przez: Małgorzatę Pomianowską i Małgorzatę Stańczyk.  Rozmowy te nie koncentrują się na historii, ale na przyszłości, dzięki czemu publikacja może być punktem odniesienia, zapisem stanu wiedzy i doświadczeń praktyków.

Jednym z rozmówców autorek jest prof. Łukasz Turski, profesor nauk fizycznych, popularyzator nauki i publicysta - jeden z pomysłodawców Centrum Nauki Kopernik. W wywiadzie skomentował m.in. reformę oświaty.

Prof. Turski gościem specjalnym IV Kongresu Edukacja i Rozwój>>

- To jest dokładnie XIX-wieczny sposób myślenia. Celem jest wychowanie obywatela państwa. Ten cel nie pasuje do XXI wieku. Stawianie tak ogólnych celów jest błędem, bo nie wiemy, co mamy osiągnąć. Nie uważam, że celem edukacji powinno być wychowanie obywatela. Ma być nim wykształcenia Jasia, Krysi, Basi, Zosi i Jurka. Oni sami mają zdecydować, jaki ma być cel ich edukacji. - podkreśla. 

Dodał także, że nie można stosować metod, które zupełnie nie pasują do rzeczywistości, w której ten cel chce się osiągnąć.

- Stosowane dziś w szkole metody są zupełnie wyalienowane z otaczającej nas rzeczywistości. Program fizyki jest nawet nie XX-wieczny. Jak można w XXI wieku zakładać, że nie tylko dziecko po szkole podstawowej, lecz także absolwent liceum ogólnokształcącego nie dowie się, jak działa radio, tomograf komputerowy i czym jest fala elektromagnetyczna. Oczywiście, on będzie sam się tego dowiadywał, bo tego się, na szczęście, nie da zakazać. Chyba że wyłączymy w Polsce internet i spalimy wszystkie komputery. Młodzi ludzie będą się uczyć do matury, z czytników i komputerów, teoretycznie nie wiedząc w ogóle, nawet w zarysie, co dzieje się „z tyłu ekranu” - dodaje prof. Turski.

- Nie wycofamy się już do czasu łuczywa. Trzeba więc tę technologię, która jest dziś dostępna, wykorzystać i w związku z tym wszystkiego uczyć inaczej. Chodzi o wykorzystanie technologii, aplikacji, nowych narzędzi. - tłumaczy profesor. - Jeśli mamy klasę, w której są dzieci zainteresowane tym, żeby rozebrać telefon komórkowy śrubokrętem i zobaczyć, co jest z drugiej strony – pozwólmy im. Przyjdą inne dzieci, których to nie interesuje. Im zaproponujmy coś innego, co będzie dla nich ciekawe i ważne. Do każdego trzeba dotrzeć indywidualnie. - dodaje.

 

06.10.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Dyrektor Szkoły - Miesięcznik kierowniczej kadry oświatowej
Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE