"Przed Szkołą": praca z sześciolatkiem to lekcja dla nauczyciela

Praca z sześciolatkiem to dla nauczyciela nauczania początkowego prawdziwe wyzwanie. O swoich doświadczeniach z najmłodszymi uczniami opowiada czasopismu „Przed Szkołą” Agnieszka Trepkowska, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w jednej z warszawskich szkół.

articleImage: fot. Thinkstock

Jaki jest sześciolatek?

Nauczyciele, którzy przed wakacjami oddali klasę III, przystępując ponownie do pracy z siedmioletnimi pierwszakami, przeżywali często silny stres związany z ograniczoną samodzielnością dzieci. Łatwo sobie wyobrazić, że w pracy z jeszcze młodszymi dziećmi sytuacja dodatkowo się komplikuje. Dla wielu nauczycieli nauczania zintegrowanego bardzo poważnym problemem w obcowaniu z sześciolatkami jest ich ogromna labilność emocjonalna oraz nagłe reakcje na stres – płacz i wycofanie (praktycznie niespotykane wśród siedmiolatków). Rozwój społeczny dzieci w tym wieku cały czas się jeszcze doskonali, czemu towarzyszą częste konflikty i kłótnie, którym trzeba szybko zaradzić. Sześciolatki są również znacznie bardziej zróżnicowane pod względem rozwoju fizycznego i emocjonalnego, posiadanych wiadomości, nawyków, oczekiwań itp. niż ich o rok starsi koledzy. Konieczne jest więc indywidualne podejście uwzględniające – oprócz stopnia rozwoju – także „zwyczajne” czynniki, takie jak różne dolegliwości zdrowotne, sytuację rodzinną, bariery kulturowe czy językowe. Stąd tak ważną sprawą jest solidne i odpowiedzialne przeprowadzenie przez nauczycieli przedszkoli diagnozy dojrzałości szkolnej dzieci.

Jakie metody należy stosować w pracy z sześciolatkiem?

Opisując swoje doświadczenia, wychowawcy sześciolatków uznali, że w pracy z najmłodszymi uczniami (w szczególności w pierwszych miesiącach) najlepiej sprawdziły się: zabawy z wykorzystaniem prostych rymowanek, wierszy; zabawy ruchowe, rytmiczne, pląsy, piosenki z elementami układów ruchowych (tanecznych);rozwiązywanie zagadek słownych, rysunkowych; różnorodne zajęcia plastyczne; czytanie bajek, opowiadań; doświadczenia i eksperymenty przyrodnicze; zabawy z chustą animacyjną.

Odważniejsi nauczyciele, odnajdujący w sobie dodatkowo talent aktorski, sięgali do zaawansowanych zabaw metodami dramy, z wykorzystaniem strojów i rekwizytów i wcielaniem się w różne postaci. Spontaniczne zainteresowanie gwarantowała także animacja rozmaitego typu kukiełek albo nadawanie zajęciom konwencji tajemniczej opowieści, podzielonej na fragmenty i przeplatanej zadaniami do wykonania. Ciekawie wypadały także gry planszowe, w których dzieci stawały się pionkami, a tym samym niezwykle przeżywały przebieg zabawy. Charakterystyczną cechą udanych zajęć było to, że stawiane przed uczniami zadania miały w sobie coś z zagadki, tajemnicy, aby pobudzić ciekawość dzieci i zmotywować je do koncentracji i działania.

Praktycznym rozwiązaniem było rozpoczynanie dnia od rozmowy z dziećmi siedzącymi w grupie (kręgu) na dywanie, częsta zmiana aktywności, stosowanie zabaw ruchowych, w tym szczególnie orientacyjno-porządkowych. Dobrą praktyką było prowadzenie zajęć artystycznych (plastycznych, muzycznych) w blokach dwu-, trzygodzinnych – rozkładanie przyborów i sprzątanie po pracy zajmowało dzieciom wiele czasu; dobrych kilka miesięcy minęło, zanim maluchy nabrały umiejętności zachowania porządku na ławce. Podczas zajęć na dywanie nauczyciel wykorzystywał boczną ścianę lub tablicę zawieszoną na wysokości wzroku dzieci do eksponowania planszy, obrazków itp. Praktycznie całość zagadnień matematycznych tworzyły działania na konkretnych przedmiotach, tematy przyrodnicze natomiast opierały się na naturalnych obserwacjach, doświadczeniach i eksperymentach. Dużą trudność sprawiało dzieciom codzienne odrabianie prac domowych, jednakże wykształcenie takiego nawyku było niezwykle ważnym elementem.

Dla kreatywnego wychowawcy sześciolatków wybór metod pracy nie stanowi problemu, co najwyżej wymaga kilku prób, przemyśleń, czasami wsparcia warsztatowego. Niewątpliwie łatwiej przychodzi to osobom, które w swoim doświadczeniu zawodowym mogą się pochwalić co najmniej kilkuletnią pracą w przedszkolu. Inni pedagodzy: nauczyciele specjaliści, jak katecheci, trenerzy, informatycy, nauczyciele języków, mając zaledwie po kilka godzin lekcji, nie zawsze dostrzegają potrzebę podszkolenia się w metodach pracy z małym dzieckiem. Stąd biorą się problemy z ogólną dyscypliną podczas zajęć, a w konsekwencji dochodzi do konfliktów na linii nauczyciele-rodzice. Wychowawcy sześciolatków oraz rodzice obserwowali, że osoby mające kontakt z dziećmi raz, dwa razy w tygodniu cechowała mniejsza cierpliwość, schematyzm proponowanych form, a nawet błędy metodyczne, jak np. wprowadzanie kilku liter w celu zanotowania poznanych słówek w języku angielskim (!). Problem odpowiedniego przygotowania metodycznego wszystkich nauczycieli uczących sześciolatków pozostaje niezauważony na etapie planowania organizacji pracy. Takie sytuacje stawiają przed nauczycielami edukacji wczesnoszkolnej dodatkowy problem: jak w dyplomatyczny sposób zasugerować koleżance czy koledze zmianę metod pracy, a przed dyrektorem: jak przygotować nauczycieli do pracy w nowych warunkach.

Przejdź do strony artykułu: « »
02.03.12
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z:
Skomentowano 0 razy

"Przed Szkołą": praca z sześciolatkiem to lekcja dla nauczyciela

Zapisz się na bezpłatny Newsletter Prawa Oświatowego

Dyrektor Szkoły - Miesięcznik kierowniczej kadry oświatowej
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

Inne artykuły o zbliżonej tematyce

Nie znaleziono żadnych artykułów.

Aktualności - Oświata

Polecamy: