Samorządowcy: wzmożony ruch kadrowy przez reformę oświaty

11.04.18

W tym roku wielu nauczycieli straci lub zmieni pracę na skutek kolejnego etapu wygaszania gimnazjów - oceniają samorządowcy, z którymi rozmawia Bogdan Bugdalski z miesięcznika "Dyrektor Szkoły".

articleImage: Samorządowcy: wzmożony ruch kadrowy przez reformę oświaty fot. Thinkstock

– Spadła liczba godzin przedmiotów przyrodniczych (biologia, geografia, chemia, fizyka) oraz skrócony został cykl edukacyjny z 6 +3 do 8 lat. To spowoduje, że nauczyciele wspomnianych przedmiotów oraz wychowania fizycznego i języka niemieckiego najsilniej odczują skutki reformy – przewiduje Urszula Miłosz-Michalkiewicz, kierownik Wydziału Oświaty UM w Koninie.

Zdaniem Marty Stachowiak w Bydgoszczy ten ruch też będzie dość duży. Z kilku powodów:
- klasy III kończy półtora rocznika (sześcio- i siedmiolatki), a rozpocznie tylko jeden, co oznacza 70–75 oddziałów mniej, a więc i mniej pracy dla nauczycieli;
- w oddziałach gimnazjalnych pozostaną tylko klasy III, co spowoduje ubytek ok. 270 etatów;
-  nastąpi przyrost etatów związany z powstaniem klas VIII.

– Oznacza to konieczność łączenia etatów w kilku placówkach. Nauczyciele z gimnazjów mogą ewentualnie znaleźć pracę w szkole podstawowej. W tym roku skutków reformy nie odczują jeszcze tak mocno nauczyciele dawnych zespołów szkół (szkoła podstawowa + gimnazjum), ale przyszły rok będzie dla nich trudny – mówi Marta Stachowiak.

Nie wszędzie prognozy są tak złe. – W związku z wygaszaniem gimnazjów część nauczycieli na pewno straci pracę, bo zostaną tylko klasy III i nie będzie zapotrzebowania na tak liczną jak dotąd kadrę, ale w szkołach podstawowych dojdą klasy VIII, powstaje nowe liceum, więc tutaj nauczyciele będą zatrudniani. Na ile to zrównoważy redukcje w gimnazjach, nie sposób obecnie stwierdzić – ocenia sytuację w Łodzi Monika Pawlak.

W opinii przedstawicieli Rzeszowa wstępne analizy pozwalają mieć nadzieję, że nie będzie dużej liczby zwolnień, a w konsekwencji negatywnych skutków dla budżetu miasta. Również w Opolu nie spodziewają się większych ruchów kadrowych.

– W celu ograniczenia skali zwolnień nauczycieli miasto od początku realizowało politykę kadrową polegającą na jak najsprawniejszym rozlokowaniu kadry pedagogicznej w okresie wdrażania reformy, zmniejszeniu godzin ponadwymiarowych, uzupełnianiu etatu nauczyciela, przeniesieniu do innej szkoły (za zgodą), ograniczeniu wymiaru etatu. Takie działania przyczyniły się do zminimalizowania problemów kadrowych w tym i następnym roku szkolnym – wyjaśnia Irena Koszyk, naczelnik Wydziału Oświaty w UM. I dodaje, że działania te będą kontynuowane.

Spokojnego roku pod tym względem spodziewa się też burmistrz Malborka. Marek Charzewski podkreśla, że w związku z reformą nie wystąpiły żadne zwolnienia nauczycieli i podobnie będzie w roku szkolnym 2018/2019. Problem ten pojawi się za to rok później, kiedy szkoły podstawowe opuszczą dwa roczniki, czyli uczniowie klas VIII szkół podstawowych i klas III oddziałów gimnazjalnych.

Dyrektor Szkoły 4/2018Więcej w "Dyrektorze Szkoły" nr 4/2017>>

11.04.18
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Dyrektor Szkoły - Miesięcznik kierowniczej kadry oświatowej
Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE