Sklepiki szkolne i automaty do napojów i słodyczy-wymagania sanitarno-higieniczne

Zasady ogólne dotyczące prowadzenia sklepików szkolnych

Sklepiki szkolne prowadzące działalność w zakresie przygotowywania i sprzedaży kanapek, soków wyciskanych z owoców oraz artykułów spożywczych luzem muszą spełniać następujące wymagania sanitarno – higieniczne:
articleImage: Sklepiki szkolne i automaty do napojów i słodyczy-wymagania sanitarno-higieniczne fot. Thinkstock
• musi być zapewniony właściwy stan sanitarny pomieszczeń, tzn. ściany i podłogi powinny być wykonane z materiałów umożliwiających łatwe utrzymanie czystości oraz możliwość przeprowadzenia procesu dezynfekcji,
• muszą posiadać odpowiednie wyposażenie – blaty produkcyjne (szafki z blatami) urządzenia chłodnicze niezbędne do przetrzymywania surowców, półproduktów oraz eksponowania gotowych kanapek, ciastek i soków, dwukomorowy zlewozmywak do mycia drobnego sprzętu: desek, noży, urządzeń do wyciskania soków oraz umywalkę do mycia rąk. Do obu punktów wodnych powinna być doprowadzona bieżąca woda ciepła i zimna, a ścieki powinny być odprowadzane do kanalizacji.
• w przypadku konieczności obierania i czyszczenia warzyw, takich jak marchew, wymagane jest posiadanie osobnego pomieszczenia do dokonywania obróbki brudnej. Jeśli nie ma możliwości wydzielenia takiego pomieszczenia osoba prowadząca sklepik powinna zaopatrywać się w warzywa obrane i oczyszczone wraz z dokumentem potwierdzającym zakup,
• osoba prowadząca sklepik powinna posiadać aktualną książeczkę badań dla celów sanitarno-epidemiologicznych oraz książkę kontroli sanitarnej,
• przed rozpoczęciem działalności należy uzyskać aktualny wynik badania wody.

Osoba prowadząca sklepik szkolny może być pracownikiem szkoły, może jednak sklepik prowadzić na zasadzie umowy agencyjnej. Ajent, który podpisuje umowę cywilno – prawną z dyrektorem szkoły jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo sprzedawanej żywności.

Szczegółowe zasady sanitarno – higieniczne dotyczące obiektów, w których sprzedawana jest żywność ustalają:
• rozporządzenie nr 178/2002 z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. WE L 31 z 01. 02. 2002, str. 1),
• rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady WE nr 852/2004 z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych (Dz. Urz. UE L 139 z 30.04. 2004, str. 1). oraz w przepisach krajowych;
• ustawie z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. Nr 171, poz. 1225),
• rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 02 lutego 2006 r. w sprawie badań dla celów higieniczno – sanitarnych (Dz. U. Nr 25, poz. 191).

Szczegółowe wymagania sanitarne dla pomieszczeń sklepików szkolnych

Sklepiki szkolne powinny znajdować się w miarę możliwości w oddzielnym pomieszczeniu lub wydzielonym wyraźnie miejscu, tak przygotowanym. Wielkość lokalu nie jest istotna, o ile będą się w nim mieścić wszystkie niezbędne sprzęty i o ile będzie on właściwie urządzony i łatwo w nim będzie utrzymać czystość. Powinien zatem posiadać odpowiednie wyposażenie: półki, lady oraz urządzenia lub lady chłodnicze do przechowywania nietrwałych środków spożywczych (np. mleko i przetwory mleczne, kanapki itp.).

Powinien on być tak zaprojektowany, aby można w nim było łatwo utrzymać należytą higienę, łącznie ze zwalczaniem szkodników. Pomieszczenia, w których pracuje się z żywnością muszą mieć odpowiednią wentylację, sztuczną bądź mechaniczną, zapewniającą skuteczną wymianę powietrza, a tym samym temperaturę i wilgotność. Urządzenia kanalizacyjne muszą być zaprojektowane i skonstruowane tak, by unikać ryzyka zakażenia żywności. Powierzchnie podłóg, ścian, sufitów i drzwi sklepików muszą być utrzymane w dobrym stanie i muszą być łatwe do czyszczenia oraz w miarę potrzeby do dezynfekcji. Wymaga to stosowania nieprzepuszczalnych, zmywalnych oraz nietoksycznych materiałów. Okna muszą być wyposażone w ekrany zatrzymujące owady. Do tego dochodzą sufity, które muszą być zaprojektowane i wykończone tak, by nie zbierały się na nich zanieczyszczenia. Ściany w tej części pomieszczenia, w którym przygotowywane są np. kanapki powinny być pokryte glazurą, w pozostałej części powinny być pomalowane zmywalną farbą. Na podłodze powinna być położona glazura lub zmywalna, łatwa w utrzymaniu wykładzina podłogowa. Podobnie powierzchnie pozostające w kontakcie z żywnością muszą być w dobrym stanie i muszą być łatwe do czyszczenia oraz w miarę potrzeby, do dezynfekcji. Dotyczy to materiałów, z jakich wykonane są np. blaty, pojemniki na surowce, półprodukty i gotowe produkty. Do mycia i czyszczenia należy używać środków bakteriobójczych przeznaczonych do użytku w miejscach sprzedaży żywności. Pracownicy sklepiku muszą mieć dostęp do umywalki przeznaczonej do mycia rąk z bieżącą ciepłą i zimną wodą. Umywalki muszą być zaopatrzone w środki do mycia rąk i do higienicznego ich suszenia, np. obok umywalki powinna być zamontowana suszarka do rąk, a w przypadku jej braku pracownicy powinni korzystać z papierowych ręczników lub czystych ręczników z materiału. Musi być dostępna ubikacja spłukiwana wodą, podłączona do sprawnego systemu kanalizacyjnego. Ubikacje nie mogą łączyć się bezpośrednio z pomieszczeniem, w którym pracuje się z żywnością, jednak nie muszą też mieścić się w obrębie sklepiku. Wystarczy, gdy łazienka będzie nieopodal, np. na szkolnym korytarzu.

Jeśli w sklepiku ma być w nim sprzedawana świeża żywność należy sklepik wyposażyć w lodówkę lub chłodziarkę, w której można przechowywać sałatki, kanapki i jogurty, czyli te produkty, które moją krótki czas przydatności do spożycia.
Alicja Brzezińska 29.05.08 Skomentowano 3 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

  • Dorota Marcinkowska IP: *.*.* 09-02-2008
    Pytasz czemu tak wolno? Bo zamiast otwarcia drogi do zawodów prawniczych w kraju wolą otwierać drogę do zmywaków za granicą naszego państwa.

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Roan Olwinski IP: *.*.* 14-04-2007
    NARESZCIE i DZIĘKI BOGU. Trzeba przyznać, choć z wielkim wstydem (nie wierzyłem, że bedą osoby, które doprowadzą do otwarcia rynku pranego) że jednak są ludzie w PiS-sie, którzy potrafią myśleć racjonalnie. Otwarcie usług prawniczych, to, to co powinno zostać zrobione w latach 90-tych. Chore lub zakłamane jest stanowisko osób sprzeciwiajacych się otwarciu dla świadczenia usług prawniczych przez szersze grono prawników. Bardzo często osoby, które mogłby świadczyć na przyzwoitym poziomie swoje usługi są tego prawa pozbawiane. Nie egazmin na aplikację lecz obywatel wybierający pełnomocnika powinien być tym "sitem" które przesiewa wybitnosć, pracowitość, zaangażowanie od miernoty i cwaniactwa, polegającego na tym że albo ja albo taki jak ja, innego wyboru powodzie lub pozwany nie masz. Brawo dla Pana Ministra Z. Ziobro. Jest chyba jedynym w obecnym rządzie, który konsekwenie chce dotrzymać danego słowa wyborcom. Otwarcie usług praniczych w proponowanej formie i organizacji moim zdaniem oraz jeszcze kilku osob, z ktorymi dyskutowałem na ten temat jest bardzo dobrym i uczciwym rozwiązaniem. Będzie można powiedzieć dość miernocie, dość świadczenia usług przez osoby z tzw układu rodzinno-koleżeńskiego. Dość czasów gdy nie matura i umiejetności lecz konesje rodzinne i koleżeńskie rodziców robiły z niedouczonego idioty prawnika (adwokata, radcę, sędziego, notariusza, komornika). To obywatel nareszcie będzie miał pełne i nieograniczone prawo wyboru osoby do reprezentowania w urzędach, w sądach. Wprowadziłbym jeszcze do propozycji ustwy dla podniesienia zaufania obywateli do temidy, obowiązek stażu i wieku dla sędziego. Moim zdaniem Sędzią zostawać mogłaby dopiero osoba, która miałaby ukończone 40 lat i legitymowałaby się min.10-cio letnim stażem w praktyce adwokata, radcy, komornika, rzecznika patentowego. Wprowadzłbym też do ustawy obowiąek legitymowania się prze sedziego rozpatrujacego sprawy z zakresu: patentów - wykztałcenia lub odbycia dwuletniego kursu z zakresu nauk technicznych, spraw rodzinnych - odbycia stażu w np ośrodku ds rodzinnych, karnych - odbycia trzy letniego stażu związanego z resocjalizacją. Sędzią powinna zostawać osoba, która posiadałaby pewne doświadczenie, wykształcenie w zakresie przyszłych sądzonych przez nią spraw. Dzisiaj za stołem sędziowski zasiada osoba bez jakiegokolwiek doświadczenia i podejmuje decyzje w sprawch ważkich dla obywateli. Bardzo często swoimi wyrokami doprowadzajac do tragedii rodzinnych, czy osobistych obywateli. Jestem w wieku przed emerytalnym, wiele razy spotkałem się w swoim życiu z prawnikami wybitnymi, jak również z miernotami prawnymi, za przyczyną których dochodziło do tragedii ludzkich, mimo że do dzisiaj w Polsce obowiązuje aplikacja, egzamin. Czy te aplikaccje i egzaminy uchroniły obywateli którzy korzystali z usłu prawniczych w pełni wiary, w fachowość zawodową, prawną swoich pełnomocników, czy uchronilo ich przed nieuczciwością prawników, przed cwaniactwem. Przed tymi wszystkim patologiami zawodowymi może jedynie uchronić obywateli konkurencja i to konkurencja prawdziwa, zdrowa, a nie oparta o koleżeństwo, konesje rodzinne. Przepraszam za moje wywody, może nie na oczekiwany temat. Pozdrawiam i Życzę miłego dnia Roman Olwiński

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Krzysztof Sobczak IP: *.*.* 12-04-2007
    Zamiast erraty.<br>
    Zaczęła się dyskusja nad proponowanymi zmianami. W czwartek 12 kwietnia w Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się publiczna debata zorganizowana przez wydział prawa tej uczelni i Parlament Studentów RP. Było trochę tradycyjnie - czyli te same argumenty powtarzane przez strony sporu, z jednej strony korporacje prawnicze, z drugiej Ministerstwo Sprawiedliwości wspierane przez organizacje reprezentujące młodych prawników. Nowością jest to, że przedstawiciele resortu rozmawiają już z samorządami, tu nawet przyszedł wiceminister Andrzej Duda i dyrektor Andrzej Prus. Ministerstwo konsekwentnie dąży do stworzenia wolnego rynku usług prawniczych. - Im więcej podmiotów je świadczących, tym niższe ceny i wyższa jakość - mówi minister Duda. Jego zdaniem, tylko konkurencja to wymusi. Dotychczasową sytuacje na tym rynku nazywa patologią. Z kolei przedstawiciele korporacji to, do czego minister chce doprowadzić, nazywają "dzikim rynkiem".
    I wskazują na niebezpieczeństwa, jakie może przynieść klientom świadczenie pomocy przez nie przygotowanych odpowiednio prawników. Zdaniem wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej Joanny Agackiej-Indeckiej i prezesa Krajowej Rady Radców Prawnych Zenona Klatki, kształcenie adeptów przez samorządy i wykonywanie praktyki pod ich nadzorem, jest najlepszą rękojmią bezpieczeństwa i dobrej jakości usług. Trzeba jednak odnotować, że korporacje dopuszczają już inne drogi dojścia do zawodu, domagają sie jednak od rządu, by prowadzące do tego zmiany w prawie przygotowane były z rozwagą. Radcowie, adwokaci i notariusze, których reprezentowałprezes Naczelnej Rady Notarialnej Jacek Wojdyło, odwołują się często do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował część przepisów poprzedniej ustawy. Można to interpretować jako zawoalowaną groźbę, że nowe ustawy też zostaną skierowane do TK, jeśli tylko będą w nich jakieś niedoróbki. A to możliwe, ponieważ przygotowywane są one oddzielnie - ustawa o adwokaturze przeszła już przez Komitet Stały Rady Ministrów, a ta o licencjach jest dopiero w konsultacjach międzyresortowych. Do tego zewnętrzni czytelnicy obu projektów widzą wiele sprzeczności między nimi, podczas gdy ministerialni autorzy bagatelizują je. To rzeczywiście może skończyć się Trybunałem.
    Krzysztof Sobczak

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź