Dyrektor Szkoły
Strona główna » DyrektorSzkoly24.pl » Budowanie uczniowskiej samorządności - Anna Klimowicz

Budowanie uczniowskiej samorządności - Anna Klimowicz

16.10.17

Któż z nas nie chciałby żyć w dobrobycie i zdrowiu, otoczony ludźmi odpowiedzialnymi, uczciwymi, życzliwymi, pochylającymi się z troską nad tzw. dobrem wspólnym, jak i każdym, kto potrzebuje pomocy. Wizja utopijna, prawda? A może, gdyby tak zacząć od podstaw – jak to kiedyś postulowali pozytywiści – i systematycznie rozpocząć jej realizację, to którejś z kolei generacji uda się zbliżyć do ideału?

articleImage: Budowanie uczniowskiej samorządności - Anna Klimowicz www.oswiata.abc.com.pl

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2017/9

W literaturze przedmiotu nie ma uznawanej powszechnie definicji operacyjnej kapitału społecznego, ponieważ jest on zjawiskiem ukrytym pod wieloma czynnikami, bezpośrednio nieobserwowalnym, niemierzalnym wprost, mającym różne wskaźniki empiryczne. Jednak w metodologii badań najważniejsze miejsce zajmuje znaczenie zaufania i zasady wzajemności, powiązań międzyludzkich oraz wiary w rzetelność innych ludzi i instytucji.

Tymczasem z informacji Centrum Badania Opinii Społecznych wynika, iż w relacjach społecznych jesteśmy wciąż nieufni. Tylko 23% ankietowanych uważa, że większości ludzi można ufać, 74% zaś opowiada się za zachowaniem ostrożności w stosunkach z innymi. W relacjach biznesowych Polacy również częściej opowiadają się za zachowaniem ostrożności i zasadą ograniczonego zaufania. Największą ufnością obdarzamy bliską rodzinę, znajomych i sąsiadów (www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2016/K_018_16.PDF, dostęp: 18.08.2017 r.). Na przestrzeni lat 2006–2016 zmalało również zaufanie Polaków do prawie wszystkich instytucji użyteczności publicznej (www.tnsglobal.pl/archiwumraportow/files/2016/11/K.068_Zaufanie_do_instytucji_O10a-16.pdf, dostęp: 18.08.2017 r.).

A przecież życie każdego z nas polega na funkcjonowaniu w różnych społecznościach i podejmowaniu rozmaitych interakcji. Bez zaufania, czyli przekonania o uczciwości, wiarygodności i rzetelności innych ludzi, nie sposób normalnie żyć. Społeczeństwo przeniknięte syndromem braku zaufania to społeczeństwo ogromnej niepewności, ciągłego poczucia ryzyka, swoistej anomii. Naturalną reakcją jest apatia, bierność, rezygnacja (Szompka, 1996, s. 118). Im większy kapitał społeczny, tym większa sprawność funkcjonowania społeczności i zdolność realizowania zbiorowych przedsięwzięć. Wiara w ludzi ułatwia spontaniczną współpracę i koordynację działań poszczególnych jednostek.

Profesor Janusz Czapiński w artykule Kapitał ludzi i kapitał społeczny a dobrobyt materialny. Polski paradoks („Zarządzanie Publiczne” 2008/2) zwraca uwagę, że od początku transformacji systemowej PKB na osobę wzrósł w Polsce ponad dwukrotnie, a poziom kapitału społecznego w zasadzie się nie podniósł. Niewykluczone zresztą, że sam mechanizm wzrostu gospodarczego w Polsce utrudnia rozwój kapitału społecznego. Pod względem materialnym żyje nam się coraz lepiej, co jednak nie zmienia faktu, że wciąż rosną nierówności w zarobkach i dochodach. Ma to niebagatelny wpływ na niepokój społeczny i polityczną niestabilność.

To, na czym buduje się w naszym kraju rozwój ekonomiczny od ponad 20 lat, to najprawdopodobniej indywidualne inwestowanie Polaków w siebie, czyli kapitał ludzki. Konsekwencją jest coraz bardziej egoistyczne podejście do funkcjonowania jednostki w społeczeństwie oraz brak podejmowania oddolnych działań na rzecz dobra wspólnego.

Dyrektor Szkoły 16.10.17
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Dyrektor Szkoły
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Dyrektor Szkoły - Miesięcznik kierowniczej kadry oświatowej
Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE