Chodzi o dodatek w wysokości 16 proc. dla nauczycieli dyplomowanych, którzy otrzymali ocenę wyróżniającą się, czyli tzw. 500+ dla nauczycieli. W dyskusji w komisjach padły propozycje, by dodatek otrzymywali pedagodzy również na pozostałych stopniach awansu zawodowego - proponowano, by wszyscy nauczyciele mieli szansę na otrzymanie dodatku w takiej samej wysokości lub by rósł on wraz ze stopniem awansu.

Zmiany odrzucono, minister edukacji podkreślała, że pozostali nauczyciele i tak otrzymują dodatek motywacyjny.
- Uważam, że polski nauczyciel zasługuje na dobre pieniądze i będziemy mogli co roku korygować i podwyższać wynagrodzenia. Obecnie jest to pięc procent od przyszłego roku i piętnaście w ciągu trzech lat. Jeszcze raz przypominam, to 500+ i szesnaście procent jest kolejnym stopniem awansu, jest to efekt raportów i kontroli NIK, w których wnoszono o takie rozwiązania - podkreślała minister Anna Zalewska. Dodała, że pieniądze na te podwyżki zabezpieczono w budżecie.

 

Dodatek dla nauczycieli dyplomowanych będzie niekonstytucyjny?>>